Zawsze z Bogiem

Stary Testament · PolUGdanska

Księga Hioba 27

23 wersety · rozdział 27 z 42

1 Hiob ciągnął dalej swoją odpowiedź:

2 Jak żyje Bóg, który odrzucił mój sąd, i Wszechmocny, który rozgoryczył moją duszę;

3 Dopóki jest we mnie tchnienie i duch Boży w moich nozdrzach;

4 Moje wargi nie będą mówiły niegodziwości, a mój język nie wypowie fałszu.

5 Nie daj Boże, abym miał was usprawiedliwiać; do śmierci nie odstąpię od swej niewinności.

6 Będę trzymał się swojej sprawiedliwości i nie puszczę jej; moje serce nie oskarży mnie, póki żyję.

7 Niech mój wróg będzie jak niegodziwiec, a ten, który powstaje przeciwko mnie, jak niesprawiedliwy.

8 Jaka bowiem jest nadzieja obłudnika, choćby zysk osiągnął, gdy Bóg zabiera mu duszę?

9 Czy Bóg usłyszy jego wołanie, gdy spadnie na niego nieszczęście?

10 Czy będzie się rozkoszować Wszechmocnym? Czy będzie wciąż wzywał Boga?

11 Pouczę was, będąc w ręce Boga, nie zataję niczego o Wszechmocnym.

12 Oto wy wszyscy to widzicie; po co więc te próżne słowa?

13 Taki jest dział niegodziwca u Boga i takie dziedzictwo, które otrzymają od Wszechmocnego ciemięzcy.

14 Jeśli rozmnożą się jego synowie, pójdą pod miecz; a jego potomstwo nie nasyci się chlebem.

15 Ci, którzy po nim pozostaną, będą pogrzebani w śmierci, a jego wdowy nie będą go opłakiwały;

16 Choćby nagromadził srebra jak prochu i przygotował sobie szat jak gliny;

17 To choć je przygotuje, włoży je sprawiedliwy, a niewinny będzie dzielić srebro.

18 Zbuduje swój dom jak mól, jak szałas, który stawia stróż.

19 Bogaty zaśnie, a nie będzie pogrzebany; otworzy oczy, ale już go nie ma.

20 Ogarnie go strach jak wody, w nocy porwie go wicher.

21 Uniesie go wiatr wschodni, a odejdzie; bo wicher wyrwie go z jego miejsca.

22 To bowiem Bóg rzuci na niego i nie oszczędzi go, choć bardzo chciał uciekać przed jego ręką.

23 Będą klaskać nad nim w dłonie i wygwizdywać go z jego miejsca.

Czytaj dalej w aplikacji — z zakładkami i codziennym czytaniem. Otwórz w aplikacji